Oversize’owa bluza w dwóch stylizacjach idealnych do karmienia piersią – propozycje #wstylumamykarmiącejpiersią #wstylumamykp

Hasztagami #wstylumamykarmiącejpiersią oraz #wstylumamykp będę oznaczać wszystkie posty ze stylizacjami, dzięki czemu łatwiej będzie Wam odszukać je na Instagramie. Karmię piersią od ponad 20 miesięcy i nie zmieniałam na ten czas swojej garderoby. Nie oznacza to, że nie mam w niej żadnych ubrań dedykowanych mamom karmiącym piersią – bo mam i je lubię. Wciąż jednak noszę to samo, co nosiłam będąc w ciąży, przed ciążą, a także wtedy, kiedy myśl o dziecku nawet nie przychodziła mi do głowy. Wciąż marzę o idealnej sukience do karmienia piersią, ale chcę też pokazać, że komfortowo można karmić również w tym, co mamy w szafie i co wcale nie było stworzone z myślą o mamach. Liczę również na to, że po inspirację ze zdjęć sięgną kobiety, które nie karmią piersią – zestawienia są zupełnie uniwersalne. Enjoy!

OVERSIZE’OVA BLUZA – WERSJA NA WYJŚCIE Z DOMU

Dokładnie tak wyglądam od kilku miesięcy. Nie ukrywam, że jestem monotematyczna i często noszę w kółko te same ubrania. Stylizacja na zdjęciu to mój zestaw na wyjście z domu – nie na długi spacer z dzieckiem czy z psem, ale na zakupy, do lekarza, na terapię czy w odwiedziny do bliskich. Do samochodu nigdy nie ubieram kurtki, bo i tak zawsze zdejmuję okrycie wierzchnie do zapięcia pasów, więc nie potrzebuję niczego cieplejszego. Czapkę noszę dopiero od tego roku i jest super! Całe życie nie mogłam się przekonać. Byłam pewna, że jest niepotrzebna, ale tak naprawdę w każdej czułam się… brzydko. W tej czuję się świetnie. Poniżej prezentuję listę ubrań, które tworzą tę stylizację i pokazuję resztę zdjęć.

TURBAN:
Looks by Luks

KOMIN:
Zara

BEZRĘKAWNIK:
New Look

BLUZA:
Claude & Company | Muma Concept

SPODNIE:
Lee

BUTY:
Lasocki | CCC

OVERSIZE’OVA BLUZA – WERSJA NA SPORTOWO

W domu zazwyczaj nie noszę dżinsów. Zresztą mam w szafie tylko dwie pary dżinsów, a w dodatku… są to te same modele (tylko z różnych lat). Pierwsze dżinsy mają 6 lat. Nosiłam je dzień w dzień (wtedy to była moja jedyna para) aż zrobiły się im dziury na kolanach i pośladkach 😀 Rok temu kupiłam kolejne – ten sam model (na zdjęciach powyżej). W domu na co dzień wybieram legginsy lub dresy, bo mój tryb życia jest bardzo aktywny i cenię sobie komfort. Jednocześnie staram się (dopiero od kilku miesięcy zwracam na to większą uwagę) w domu również wyglądać dobrze i nosić ubrania, które sprawiają mi radość. Nawet, jeśli nie mam w planach nigdzie wychodzić! Poniżej prezentuję listę ubrań, które tworzą tę stylizację i pokazuję resztę zdjęć.

GUMKA DO WŁOSÓW:
Pavonada

BLUZA:
Claude & Company | Muma Concept

LEGGINSY:
H&M Sport

BUTY:
New Balance

Jak podoba się Wam pierwszy wpis z tej serii? Lubicie oglądać zdjęcia stylizacji i inspirować się w tworzeniu własnych? Jestem bardzo ciekawa. Dajcie znać, żeby kolejny artykuł w tym stylu był jeszcze lepszy! 🙂